Autor: Krystyna Szczepaniak

KRYSTYNA SZCZEPANIAK

< < GALERIA | O AUTORZE | RECENZJE | KONTAKT

_______________________________________________________________________

To malarstwo bardzo esencjonalne, o treściach przeżytych i przemyślanych, formie wyszukanej i rzetelnie opracowanej, oparte niejako o własny alfabet, próbujący łączyć symbolikę z oryginalnymi rozwiązaniami dotyczącymi problemów malarskich – struktury przestrzennej w obrazie, gamy barwnej, relacji między rysunkiem i płaszczyzną płótna organizowaną przez kolor. Konkret materii malarskiej kontrastuje z nieokreślonością przekazu, który niesiony jest przez nastrój, aurę malarskiego wyobrażenia, często figuratywnego, odwołującego się do rzeczywistości, ale bywa, że wystylizowanego lub zredukowanego niemal do abstrakcyjnej gry kształtów i koloru. Można by powiedzieć,
że artystka wychodzi naprzeciw odbiorcy przede wszystkim jako realizująca obraz-przedmiot estetyczny, z którym on obcuje, ale w istocie odkrywa przed tymże odbiorcą,
co wyjaśnia się po chwili, że w czasie malowania ona sama oddala się w całkiem przeciwnym kierunku - podąża w głąb siebie, kontempluje swoje wewnętrzne przeżycia.
Znać w wielu pracach zainteresowanie autorki ilustracją, umiejętność „redagowania” swoistych komunikatów wizualnych na pograniczu tekstu i subiektywnego wrażenia płynącego z lektury, łączących obie te sfery. Ale i tu nie pojawia się, tak częsta w ilustracji, anegdotyczność. Ważniejszy jest klimat.
Frapujące są w tym malarstwie pewne oznaki nawiązywania przez artystkę do sztuki polskiej okresu międzywojennego, zarówno w formie (Franciszek, 2006) jak i w kolorystyce, szczególnie tej, która z jednej strony zdążała w stronę nowoczesności,
a z drugiej oglądała się poniekąd aż na renesans. Widoczne są ponadto pewne zapożyczenia ze sztuki ikony, która wyraźnie przemawia do wrażliwości malarki
– dyscypliną narracyjną i kompozycyjną, prostotą struktury obrazu.
Wszystko to ciekawe i rzadkie w dzisiejszych czasach.
Skupienie, staranność wykonania, próby realizowania zamierzonego obrazu
w paru wariantach – na papierze, z użyciem suchej pasteli, i na płótnie, z pomocą akrylowych farb, to wszystko przydaje obrazom miary „klasycznej”, gdzie nie ma miejsca na spontaniczność gestu czy nagłą zmianę kierunku myślenia. Świat tego malarstwa jest statyczny, trwały, dojrzały, aczkolwiek im bardziej domknięty w tych swoich granicach, tym bardziej „zawieszony” w czasie, wyłączony z biegu codziennego życia, odwrócony
w stronę, gdzie łatwiej coś wypatrzyć z pomocą pamięci, intuicji, nawet tęsknoty, niż oka.

Mirosław Ratajczak (Wrocław)
_______________________________________________________________________

[...] Krystyna Szczepaniak wprowadza nas w świat, w którym krzyżują się widoki przestrzeni dalekich odległością czasu, milczenia i snu. Jej obrazy zbudowane są tak, jak konstruuje się opowieść: poprzez umiejętne kadrowanie, wycinanie z rzeczywistości tylko tego, co potrzebne do stworzenia nastroju tajemnicy i niedopowiedzenia, poprzez niedomknięcie znaczeń i epizodyczny charakter przestrzeni malarskiej. Tworząc je posługuje się metodą malowania swobodnym gestem opartym na schematycznym rysunku i płaskiej optycznie przestrzeni; to jeszcze jedno pokrewieństwo między budową obrazów, a epizodyczną strukturą wspomnień. [...]

Dorota Miłkowska (Wrocław)
- Fragment recenzji z katalogu do wystawy „Ogrody wyobraźni”
_______________________________________________________________________

[...] Krystyna Szczepaniak posługuje się w swoich obrazach swobodnym gestem opartym na solidnym rysunku. Przestrzeń w obrazach Krystyny Szczepaniak nie jest iluzyjna, tylko sugerowana, bliska płaszczyzny obrazu. Ciemny rysunek. czerwienie, zielenie, złota - barwy pojawiające się w wielu obrazach - przypominają malarstwo ikon, ale nie tylko te elementy, czyni to również nastrój pewnej tajemnicy. Rodzaj ludzki, w malarstwie Krystyny Szczepaniak nie jest dominujący, pełni rolę uzupełniającą, czasem peryferyjną. Tematem wiodącym są raczej monumentalne, symboliczne pejzaże o odniesieniach być może włoskich, toskańskich - uzupełnione „cytatami”, tęsknotą? [...]

Grzegorz Kalinowski (Łódź)
- Fragment recenzji z wystawy „Malarstwo”

 


______________________________________________________________

 

< < GALERIA | O AUTORZE | RECENZJE | KONTAKT